Posty

Stroik z Danii

Obraz
Stroik świąteczny z mojego domu.  Własnoręcznie robiony przez moją mamę. Skoro własnoręcznie, to co w nim jest takiego? A to, że gałązki do niego moja mama przywiozła z Danii. Pracując tam  mama ostatnio  robiła takie stroiki. Powiecie, że śmieszne, bo po co wozić nieznaczące gałęzie aż zza granicy. Ale jednak. Może teraz mają coś w sobie magicznego i ma swoją historię?

Renifer Opki

Obraz
Cześć! Jestem szydełkowy renifer, wiszę na choince Opki. Opka  bardzo chciała takiego białego reniferka, więc jej mama zamówiła jej mnie i nawet kilku moich przyjaciół. Niestety, musiała mnie kilka razy przenosić z powodu kota. Uff, spokojnie, nic mi się nie stało, ale było blisko. Hedwiga chciała mnie chyba zjeść albo podrapać. Całe szczęście nie udało jej się. Jestem!

Świąteczne kreacje, czyli co przybyło do Waszego domu na święta

Obraz
To mój nowy kolega, norweski troll. Od razu "polubił" go mój pies, który chwycił za tę białą czapkę i już miał go pożreć. Uratowałam. Teraz stoi na kolumnie, a gdy przychodzi pies, chowam trolla w innym pokoju. Dla bezpieczeństwa. W końcu wiozłam go dwa tysiące kilometrów.
eco

Opowiadanie Pauli.La.La- prawdziwy majstersztyk!

Obraz
(Nie)zwykła historia zwykłego zdjęcia 

-Chodź. - złapałam Jane za rękę i pociągnęłam w stronę jednej z głównych ulic miasta. -Zwariowałaś, nigdzie nie idę. Miałaś być o północy w domu, a jest już grubo po piątej. - zaczęła swój wywód Jane. -Skoro już się spóźniłam, to wszystko jedno czy parę minut, godzinę czy siedem godzin. - stwierdziłam, a brunetka zatrzymała się i spojrzała na mnie. -Totalnie zgłupiałaś. Teraz twój ojciec całkowicie mnie znienawidzi. Szybko chodź. - jak zwykle musiała martwić się na zapas. -Skończ wreszcie gadać. - nie mogłam już dłużej słuchać jej poganiania mnie, więc postanowiłam ją uciszyć. -Ponownie złapałam ją za rękę i spróbowałam jeszcze raz ją zaciągnąć w stronę ulicy. Tym razem z powodzeniem, lecz na jej twarzy malowały się sprzeczne emocje. Pewnie dalej przejmowała się tym jak zareaguje mój ojciec, gdy wrócimy. Ja starałam się cieszyć chwilą spędzoną z najważniejszą dla mnie osobą. Dosłownie wbiegłyśmy na, o dziwo, pustą drogę. Zaczęłam się wyg…

Życie zatrzymane w kadrze. Opowieść Wiki

Obraz
Tym razem opowiadania zainspirowane najważniejszymi światowymi fotografiami.
Pierwsze z nich została wykonana w Nowym Jorku w 1932 i nosi tytuł  "Lunch na budowie drapacza chmur".


Życie zatrzymane w kadrze Adam, odkąd pamiętam, chciał zostać budowniczym jak jego tata. Wymarzył sobie, że tato pomoże mu w dążeniu do tego celu. Na początku ojciec nie przykładał do tego zbytniej wagi, pomyślał, że może to jest tylko przelotna myśl syna, dlatego pozwalał oglądać budowę wieżowca z ulicy. Raz w miesiącu wchodził tam wraz z synem i oglądali dwa piętra, bo tylko tyle za każdym razem zdołali obejrzeć przed przyjściem pracowników i szefa budowy. Dzięki takim przechadzkom zdobywali coraz to lepsze kontakty. Nieustannie od dziesiątego roku życia Adama chodzili razem. Dwa lata później ojciec zdobył się na odwagę, aby powiedzieć chłopcu prawdę o pracy budowniczego. Uznał, że to dobra pora, aby Adam miał świadomość, co jeszcze się dzieje na budowach oprócz wiercenia dziur czy przybijania gw…

Opowiadanie czwarte "Horror ze snów"

Horror ze snów W tym roku Halloween przypadało w środę. Nie lubię środy, bo to taki średniak, o niedzieli już zapomniałam, a do weekendu jeszcze daleko. Pomyślałam, że źle to rokuje. I wtedy zadzwoniła Anka. Anka to moja najlepsza przyjaciółka. Jest ona niską brunetką z zielonymi oczami i włosami do ramion. Zaprosiła mnie na nocowanie z okazji Halloween, na którym miał być również jej przyjaciel Eric. Eric przyjechał do Ani na tydzień z Anglii. Znają się praktycznie od urodzenia, bo mama Anny przyjaźni sie od liceum z mamą Erica. Jest całkiem przystojny oraz wysoki i szczupły. Ma platynowe włosy z czarnym odrostem do ramion, zielono-szare oczy i parę tatuaży. Lubię go, ponieważjesteśmy podobni z charakteru. Lubimy mroczne klimaty, ubieramy się przeważnie w ciemne kolory, a najczęściej w czarny, słuchamy podobnej muzyki i ogólnie mamy podobny światopogląd. Eric jest ode mnie starszy o trzy lata, ma już 19 lat, a ja 16, lecz mimo takiej różnicy dogadujemy się świetnie. Poza tym oboje koc…

Opowiadani trzecie, czyli Pati poszalała

Strach czy miłość? W tym roku Halloween przypadało w środę. Nie lubię środy, bo to taki średniak, o niedzieli już zapomniałam a do weekendu jeszcze daleko. Pomyślałam, że źle to rokuje. I wtedy zadzwoniła Anka. - Hejka, co robisz dziś wieczorem? – zapytała Ania. - Hej, a nie wiem jeszcze – odparłam. - Wiesz, że dziś Halloween!? Może przebierzemy się i pójdziemy trochę postraszyć? – powiedziała Ania. - Hmm… No nie wiem. Nie jestem przekonana co do tego… - powiedziałam z zażenowaniem. - No choć!! Proszę! Zrób to dla mnie. Może poznamy jakiegoś przystojniaka – zachęcała Ania. - No dobra. To o której się spotykamy? – zapytałam. - Może o 19 na rynku? Uwierz będzie super! Już się doczekać nie mogę – odparła. - To do zobaczenia! – powiedziałam. Jest godzina 14. Myślę cały czas, jak się przebrać… Nie mam żadnego pomysłu. Teraz muszę iść na zakupy bo prosiła mnie o to mama. Hmm.. Może spotkam kogoś znajomego i się zapytam. Trochę długo zajęły mi te zakupy. Połowę rzeczy znaleźć nie mogłam, bo wszystki…