Posty

Opowiadanie czwarte "Horror ze snów"

Horror ze snów W tym roku Halloween przypadało w środę. Nie lubię środy, bo to taki średniak, o niedzieli już zapomniałam, a do weekendu jeszcze daleko. Pomyślałam, że źle to rokuje. I wtedy zadzwoniła Anka. Anka to moja najlepsza przyjaciółka. Jest ona niską brunetką z zielonymi oczami i włosami do ramion. Zaprosiła mnie na nocowanie z okazji Halloween, na którym miał być również jej przyjaciel Eric. Eric przyjechał do Ani na tydzień z Anglii. Znają się praktycznie od urodzenia, bo mama Anny przyjaźni sie od liceum z mamą Erica. Jest całkiem przystojny oraz wysoki i szczupły. Ma platynowe włosy z czarnym odrostem do ramion, zielono-szare oczy i parę tatuaży. Lubię go, ponieważjesteśmy podobni z charakteru. Lubimy mroczne klimaty, ubieramy się przeważnie w ciemne kolory, a najczęściej w czarny, słuchamy podobnej muzyki i ogólnie mamy podobny światopogląd. Eric jest ode mnie starszy o trzy lata, ma już 19 lat, a ja 16, lecz mimo takiej różnicy dogadujemy się świetnie. Poza tym oboje koc…

Opowiadani trzecie, czyli Pati poszalała

Strach czy miłość? W tym roku Halloween przypadało w środę. Nie lubię środy, bo to taki średniak, o niedzieli już zapomniałam a do weekendu jeszcze daleko. Pomyślałam, że źle to rokuje. I wtedy zadzwoniła Anka. - Hejka, co robisz dziś wieczorem? – zapytała Ania. - Hej, a nie wiem jeszcze – odparłam. - Wiesz, że dziś Halloween!? Może przebierzemy się i pójdziemy trochę postraszyć? – powiedziała Ania. - Hmm… No nie wiem. Nie jestem przekonana co do tego… - powiedziałam z zażenowaniem. - No choć!! Proszę! Zrób to dla mnie. Może poznamy jakiegoś przystojniaka – zachęcała Ania. - No dobra. To o której się spotykamy? – zapytałam. - Może o 19 na rynku? Uwierz będzie super! Już się doczekać nie mogę – odparła. - To do zobaczenia! – powiedziałam. Jest godzina 14. Myślę cały czas, jak się przebrać… Nie mam żadnego pomysłu. Teraz muszę iść na zakupy bo prosiła mnie o to mama. Hmm.. Może spotkam kogoś znajomego i się zapytam. Trochę długo zajęły mi te zakupy. Połowę rzeczy znaleźć nie mogłam, bo wszystki…

Drugie opowiadanko

Halloween
W tym roku Halloween przypadało w środę. Nie lubię środy, bo to taki średniak, o niedzieli już zapomniałam, a do weekendu jeszcze daleko. Pomyślałam, że źle to rokuje. I wtedy zadzwoniła Anka. Spytała, czy chcę z nią spędzić to Halloween, pomyślałam, że jeśli mam siedzieć w domu sama, to mogę równie dobrze gdzieś wyjść. Ania chciała się przebierać i jakoś strasznie pomalować. Trochę wydawało mi się to nudne, ale w końcu mnie namówiła. Wieczorem przyszłam do Anki. Kiedy już byliśmy ubrane i pomalowane i gotowe do wyjścia, zadzwonił telefon... Byłyśmy zmieszane, bo nikogo się nie spodziewałyśmy, a też nikogo nie było w domu, bo Ani rodzice mieli nocną zmianę. Odebrałyśmy. Dziwny mroczny głos usłyszałam w telefonie. Chciałam się rozłączyć, bo w końcu każdy mógł sobie robić żarty, tym bardziej w taki dzień jak Halloween. Ale jakiś głos z tyłu głowy mówił nam, wysłuchajcie do końca. Po wysłuchaniu się w głos/telefon zrozumiałyśmy, że ktoś wzywał pomoc albo ktoś potrzebował po…

Dynia mry, mry, czyli jesienne opowiadanka

Strasznie romantyczna historia W tym roku Halloween przypadało w środę. Nie lubię środy, bo to taki średniak, o niedzieli już zapomniałam, a do weekendu jeszcze daleko. Pomyślałam, że źle to rokuje. I wtedy zadzwoniła Anka. Ankato moja przyjaciółka, która, od kiedy pamiętam, lubiła
Halloween. I oczywiście musiała mnie do tego przekonać też w tym roku. Zadzwoniła i powiedziała, żebym jak najszybciej przyjechała do jej domu, bo jest sama w domu i się boi. Tylko,że jej dom znajduję się na obrzeżach miasta, to było już wystarczająco straszne. Powodem, dlaczego nie lubię Halloween to też to, że jest strasznie, ale cóż nie mogłam zostawić jej samej, więc pojechałam tam. Otworzyła mi w masce klauna. Już na samym początku mnie do tego zniechęcała, ale tow końcu przyjaciółka. Zrobiłyśmy popcorn i jaki, więc włączyłyśmy klasyk, który lubimy obie- „Kevin sam usiadłyśmy do filmu. Problemem był jego wybór. Nigdy nie wiemy w domu”. Po obejrzeniu paru minut filmu Anka stwierdziła, że musi do kogo…

Ogrody fotoróżnorodnie

Obraz
Żmigrodzkie ogrody bioróżnorodności to duży ewenement
Zgodnie z zamierzeniem autorek projektu, pracownic Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu,  teren został zaprojektowany na wzór europejskich parków, włoskiego parku w Casalmoro, czy francuskiej Norges-la-Ville, gdzie tereny nad rzeką mają spełniać wielorakie funkcje. Z jednej strony przestrzeń ta ma odtworzyć naturalne siedliska roślin i zwierząt oraz wzmocnić bioróżnorodność gatunków żyjących nad rzeką, z drugiej strony odrestaurowany teren ma zwiększyć komfort i świadomość ekologiczną korzystających z niego mieszkańców. Dodatkowo  zaczyna się tutaj Szlak Żmigrodzkich Smoków.
Wykorzystując piękną pogodę, wędrowaliśmy nad rzeką i oto efekty:




Wracamy po wakacjach

Obraz
Kreatywne rozpoczęły z pompą- w sobotnie bardzo ciepłe przedpołudnie wcieliłyśmy się w rolę turystek i przeszłyśmy szlak pięknych miejsc we Wrocławiu. No i co nieco nas zaskoczyło. Oto relacja fotograficzna.






Wakacyjne pożegnanie

Obraz
Obserwujcie świat i ludzi podczas wakacyjnych podróży!